wojna zaczyna sie w naszych sercach, strachu przed nieznanym, przez lenistwo umyslu, przez rutyne doswiadczen, plemiennym i jaskiniowym: inne jest zle.
wojna zaczyna sie juz tuz obok nas. tu i teraz, kiedy mowimy, ze czarni to brudasy, polacy to pijacy i sprzataczki, rumuni to brudni zlodzieje, zolta bezwladna masa zaleje swiat, amerykanie sa bezmozgowcami co jedza fastfoody i przeskakuja z kanalu na kanal, rosjanki to najlepsze prostytutki, wloszki sie brzydko starzeja, cyganie kradna dzieci. dostaje gesiej skorki nawet wymieniajac te parszywe stereotypy myslenia, przesady, zasciankowe wierzenia.
to slysza nasze dzieci, to powtarzamy przy stole w restauracji, na forum internetowym i nawet nie czujemy jak sie zbroimy, wyjasniamy kto po czyjej stronie, jak brukujemy wlasna glupota i nietoleracja, ciasnym umyslem droge na wojne.