malina ma sciane ksiazek. mnostwo bajek do sluchania.
ale nic. no nic a nic nie przebije wierszykow danuty wawilow, ktore czytaja tata i syn stuhr i pani jungowska. te wierszyki sa genialne, sa genialne czytane i podparte genialna muzyka. jestem zakochana. malina zna prawie wszytkie na pamiec. bo pani wawilow tak tak je sprytnie zrymowala, ze mimo (np. daktyle) czasem kilku dlugich zwrotek dziecko latwo sie ich uczy na pamiec.
no posluchajcie tylko:
http://www.kulturalnyplaczabaw.pl/swinka__Danuta_Wawilow,200.html
