sofa.

odbieramy maline z przedszkola.
– malina! zgadnij co kupilismy?
– wiem, ale nie powiem!
– mow!
– sofe!
– tak.
– i… co jeszcze? jeszcze cos kupilismy! no? zgaduj!!!
– druga sofe!
hmmmm, no znamy sie ze saba jak lyse konie. padlismy na mozg i kupilismy dzis dwie sofy. biala do gabinetu, pieprz z sola do salonu. ale z przewaga pieprzu.

Dodaj komentarz