zerowka.

malina przezywa swoja doroslosc. jutro idzie na probe do zerowki w polskiej szkolce. panie w przedszkolu stwierdzily, ze na nia czas i mimo, ze jest znacznie mlodsza, powinna isc dalej. stala sie przywodczynia grupy i dzieci wola ja nasladowac niz sluchac pan przedszkolanek. malina rysuje, pisze literki, recytuje wierszyki, tanczy inicjuje zabawy. kupilam zeszycik, piornik, aktowke rozowa z lillifee. malina ciszy sie i lekko stresuje. od tygodni spiewa po "angielsku" i twierdzi, ze rozmawia w trzech jezykach. dzis siedzi zmartwiona w pokoju.
 – co sie stalo? – pytam i mysle, ze cos stlukla albo co i boi sie przyznac.
 – mamusiu… a jak oni poznaja jutro, ze ja nie mowie po angielsku?…
 – kochaneczko. kilka slowek mowisz! i to wystarczy! kiedys nauczysz sie mowic i po angielsku. w zerowce bedziesz sie bawila i spiewala pioseneczki, malowala i rysowala. i beda bardzo mile panie. nie musisz mowic po angielsku!
moja duza malina.

Dodaj komentarz