trzasnelam drzwiami samochodu nie widzac, ze malina stoi tam gdzie juz nie powinna czyli miedzy drzwiami a samochodem. uderzylam ja prosto w czolo az huknelo. plakala strasznie. przylozylam chusteczke z arnika. po 5 minutach, malina jakby nigdy nic zaczela sie bawic. chcialabym zbadac jej glowe, ale wszyscy lekarze kaza obserwowac i twierdza, ze jesli nie jest ospala i nie wymiotowala to nie bedzie zadnych rentgenow. szlag mnie trafia. skad oni moga widziec, ze nic sie nie stalo.
glowa.
Opublikowano