– bylam wlasnie w twoim pokoju. twoj misiek polarny bardzo teskni za toba.
– a amelion tez teskni?
– tez.
– a amelia?
– tez.
– jak jeszcze raz wyjade to zabiore amelie i ameliona.
i pokoj czeka odmalowany na bialo i jedna lylowa sciana i nowy regal i mamusia i tatus. caly weekend malowalismy, ustawialismy, wieszalismy, ukladalismy.