malina ma kilka wydan calineczki. dzisiejsza dobranockowa wersja konczy sie slowami, ze mamusia calineczki bardzo sie cieszyla, bo rodzice zawsze chca tylko jednego: zeby ich dzieci byly szczesliwe. klap – zamykam ksiazeczke. przytulamy sie.
– a ty? czy ty jestes szczesliwa? – pytam maline.
– tak.
– tak? a co to znaczy, ze jestes szczesliwa?
– … no…ze sie sie usmiecham, ze mam dobry humor i ze kocham swiat.
lepszej definicji jeszcze w zyciu nie slyszalam.