malina gra sama. ja nie mam do tego serca, bo ona skacze caly czas a w grze sa same ostre szpikulce. ta gra jest nie na jej temperament i nie na moje nerwy. wiec malina jest zdana sama na siebie. gra. gra.
– wygralam!!!!
– tak? a z kim?
– z butem! ja mam wszystkie bierki a on zaden bierek. bo on sie kreci i nie umie grac.