i tak:
– z mody wyszly kamerki na kaskach (pewnie po wypadku schumachera, u ktorego kamerka zadzialala w czasie wypadku jak mlotek:(
– same kaski wychodza z mody, czego zupelnie nie rozumiem, ale znow na stoku migaja opaleni faceci i kobiety z dlugimi, rozwianymi wlosami. rok temu bez kaskow jezdzili glownie anglicy i holendrzy.
– mija moda na snowboardy? w funpark mlodziez okreca sie wokol wlasnej osi i wywija salta na nartach zamiast w obwislych do kolan spodniach na snowboardach.
– jesli przed bramka do wyciagu robi sie tloczno i ktos wpycha ci lokiec pod zebro albo masakruje ci narty depczac po nich swoimi nartami to… kiedys bylby to bezczelny mlodzieniaszek a teraz… dziadek o siwych skroniach lub okraglawa babcia, ktorej ze wzgledu na podeszly wiek nawet nie mozna porzadnie opieprzyc.
– sprzet jest coraz lepszy, nowoczesne narty sa krotsze i latwo skrecaja, coraz wiecej ludzi nie umie dobrze jezdzic a i tak wjezdzaja na 2000 metrow i niepewnie zsuwaja sie w dol, niebezpieczni i dla siebie i dla innych.
– naprawde cool sa stare narty, wyciagniete gdzies ze strychu, proste, dlugie i bardzo trudne do opanowania. jezdza na nich wybrancy, trzymajacy kolana razem, eleganccy, szybcy i piekni. takie narty to teraz wydatek nieporownywalny z nowoczesnym sprzetem
– nowe kolory w tym roku to neonowe pomaranczowe spodnie i lazurowo niebieskie kurtki. genialne moim zdaniem polaczenie. w ogole neonowe ciuchy we mgle sa fantastyczne, bo dzialaja jak zarowki. ja sobie strzelilam w tym roku nowe kijki (bo w tamtym moje polalam neistety) wlasnie zolto neonowe – we mgle wygladaly ja miecze ze star wars.