krotko przed wakacjami malina dostala zaproszenie na super party. wielka radosc, ale zaraz sie okazalo, ze to akurat ten tydzien, kiedy jestesmy w hamburgu a wszystko oplacone: i samolot i hotel. malina strasznie cieszyla sie na hamburg ale tez zrobilo jej sie smutno z powodu tego przyjecia, ktore musialo przepasc. w koncu do wieczora jakos przebolala i poszla spac. sprawdzilam zmiane rezerwacji – niestety koszta bylyby niewspolmierne do sprawy. poszlam na gore i czuje, ze malina nie spi, wiec usiadlam na brzegu lozka i tak sobie cos tam jeszcze szeptaysmy jak swietnie bedzie w hamburgu i powiedzialam jej zeby cos wymyslila na pocieszenie. cos zwariowanego! i malina wyczula chyba, ze to jest ten moment:
– mamusiu, cos zwariowanego to ja wiem bez zastanowienia.
– tak? a co?
– chcialabym zafarbowac na niebiesko wlosy. lapis lazuri. niebiesko.
ja mialam na mysli jakies wariactwo jak lody na sniadanie albo co… ale wlosy? ale zachcialo mi sie byc matka wyjatkowa:
– ale tylko koncoweczki, tak?
– tak. – malina dobija targu szybko, bo zbedne dyskusje moglyby jej pokrzyzowac plany.
uzgodnilysmy, ze tylko koncowki (dla mnie koncowki maja 2 cm) i jak nie zejdzie w ciagu wakacji to niebieska czesc obetniemy z poczatkiem roku szkolnego.
w hamburgu malina wydoroslala o kilka lat, sama jezdzila metrem na zajecia ze sztuki i do mojego biura i postanowilam dotrzymac slowa z tymi wlosami. zadanie okazalo sie nielatwe, bo w niemczech fryzjerzy nie chca farbowac wlosow ludziom do 16 roku zycia, nawet jak obok stoi matka i oficjalnie pozwala. kolezanki w pracy znalazly mi jednak niedaleko biura kultowago fryzjera – caly wytatuowny od grzywki po piety podobnie jak zatrudniona u niego fryzjerka, ktora zajela sie malina. wszyscy czekalismy w biurze z zapartym tchem. pozwolilam na wiecej niz koncoweczki, bo juz tyle bylo tego zachodu z szukaniem fryzjera. po trzech godzinach, malina wrocila taka:

wyglada to genialnie i wlasnie moja biurowa kolezanka tez sobie sprawila taki kolor.
a ja jestem fantastyczna, odlotowa mama. nazbieralam tyle punktow, ze moge sie zloscic na balagan w malinowym pokoju do bozego narodzenia:-)