swiatlo

 

postawilam w kuchni cala mise tych winogron. male czarne kuleczki. pachnie w calym domu. owocowo i jesiennie. czytam wiadomosci i czuje, ze jestesmy w samym srodku historii, ktora niespodziewanie przewraca nasz swiat do gory nogami. bardzo dziekuje za zainteresowanie skasowanym wpisem. dostalam wiele maili i wiadomosci na fb od osob, ktorych od dawna nie podejrzewalam o czytanie tego bloga. wpis byl o moich smutkach zainspirowanych sytuacja polityczna. wczoraj kanclerz niemiec powiedziala: ta sytuacja jest tu. no wlasnie jest tu, bardzo blisko, za plotem juz. i nie wiadomo co myslec, co robic. ten rok zaczal sie zle, rozwijal sie jeszcze gorzej a kto wie jak sie skonczy. kupilam piekna zielona latarnie, postawilam przed drzwiami i co wieczor zapalam swiece. jak podziemny skarbnik ide w ciemnosci do bramy i tam zapalam drzy male latarenki. ciesze sie kazdym wieczorem. a jak mi sie cieszenie nie wychodzi, to sie do niego zmuszam. 

 

 

Dodaj komentarz