z urodzinowymi zyczeniami zadzwonil przedwczorej przyjaciel meza. razem studiowali a potem jakos tak sie ukladalo, ze w podobnych momentach zmienialo sie ich zycie. pierwsza praca, wielka milosc, slub, dziecko, domek, nastepna praca, kolejna praca, dom, skok w karierze. tak sobie gadaja i gadaja. moze spontanicznie spotkamy sie w weekend? maz odklada sluchawke i zamysla sie:
– i wiesz o czym rozmawialismy? hm? no, ze oni wlasnie od tygodni dyskutuja o nowym stanowisku m.
– to pewnie. to prawdziwy skok!
– oczywiscie, ale nadchodzi w momencie, kiedy oni glownie mysla o downsizing i downgrading.
jak zawsze idziemy podobna droga.