tak sobie miedzynarodowo obgadujemy ludzi z branzy. moja kolezanka i ja. raz pozytywnie raz negatywnie az dochodzimy do wspolnej znajomej i tu nasza opinia jest jednoznaczna: boze, co ona ma za pozytywna energie! no swietna jest. zawsze taka do przodu. i ja sie tak zatrzymuje na chwile:
– boze, jak ja bym chciala byc taka pozytywna i zadowolona z zycia.
– nie wyglupiaj sie. ona ma 30 lat.
– tak?
– no!
– aha.