mimochodem.

 

nie wiem dokladnie kiedy to sie zaczyna. pewnie u kazdego kiedy indziej. u mnie krotko przed 40 poczulam, ze zmarszczki wokol oczu wcale nie sa mimiczne tylko, ze moja twarz nabiera patyny. moj zawsze nienagannie plaski brzuch lekko sie zaokraglil a jadac jakos pod slonce zobaczylam na kierownicy dlonie dojrzalej kobiety. i tak zaczyna sie powolny proces targow z natura. czas zaczyna odciskac swoje znaki. dekolt jeszcze fajny, uda juz nie, krotkie sukienki poszly do piwnicy, „srebrne w glowie nici”, ze tak polece kochanowskim, traktuje kolorem i kupilam pierwszy w zyciu krem na zmarszczki wokol oczu. i tak sie targujemy z natura: o skorke pomaranczowa, o zdrowe kolana, o ladna szyje, o prezna pupe, o lsniace wlosy. wczoraj w lustrze zobaczylam calkiem niespodziewana wygrana walke: prezne ramiona i miesnie-motylki pod ramionami. jeszcze motylkow nie mialam, ale jakos czulam, ze nadchodza. zasluga regularnego sup-owania. znow troszke udalo sie przechytrzyc czas. tak mimochodem.

 

Dodaj komentarz