kiedy jade przez monachium, ciesze sie, ze mieszkamy poza miastem. tutaj w hamburgu mialabym chyba odwrotnie. wieczorem, miasto rozblyskuje tysiacem przepieknych okien, nie znam innego miasta z tak cudownymi oknami, uwielbiam w nie zagladac.
kiedy jade przez monachium, ciesze sie, ze mieszkamy poza miastem. tutaj w hamburgu mialabym chyba odwrotnie. wieczorem, miasto rozblyskuje tysiacem przepieknych okien, nie znam innego miasta z tak cudownymi oknami, uwielbiam w nie zagladac.