przyjaciolka maliny polsko-niemiecka ma na imie julia. dzis malina sie rozmarza:
– szkoda, ze nie mam takiego pieknego imienia. julia…juuuuliaaa… to brzmi tak… milosnie.
– kiedys poznasz piekna opowiesc o milosci: romeo i julia.
– o!!! wiem, wiem, to taki film o milosci krasnoludkow! koniecznie chce zobaczyc!
– hmmm… no ta bajka to tylko nawiazuje do tej wielkiej milosnej historii. mysle, ze bajki to sobie ogladaj inne a te historie to moze poznasz pozniej za to w doroslej wersji.
– no dobrze… – malina jest wyraznie zmartwiona – a skad ta historia sie wziela?
– no to jest dzielo literackie a jego autorem jest william shakespeare. pewnie sie bedziesz o nim uczyla w szkole. to ten sam co napisal: byc albo nie byc, pamietasz?
– pamietam! pamietam! to ten sam co pisal takie fajne piosenki ale umarl!
– piosenki? – dziwie sie? czyzby malina miala na mysli sonety moze? eee skad by miala je znac? ale malina juz sama kreci glowka i prostuje:
– nie, nie, on nie pisal piosenek. piosenki to pisal michael jackson!!! pomylilo mi sie!