dlugi wiersz, opowiadanie, piosenka – malinie nie potrzeba duzo czasu na nauke na pamiec. wszystko wchodzi do glowki bez problemu. ale juz od drugiej klasy za nic nie moze zapamietac tabliczki mnozenia. meczy sie dziecko a ja nie moge pomoc, sama sie meczylam i do tej pory sa biale (czarne?)dziury, ktorych moj maly mozdzek za nic nie moze zapelnic (np: 8×9). zupelnie nie wiem jak jej pomoc. cale zycie meczylam sie z matematyka, wlasnie dlatego ze nie pamietalam tych podstawowych regul, formul bez ktorych w wyzszych klasach matematyka staje sie gajem nie do przebycia.
natomiast reszta… znow jest referat do przygotowania. malina ma mowic o siebenschläfer (taki pociotek myszy). przeczytala dwa razy i gada jak prezeterka wieczornych wiadomosci, raz zaglada tacie a raz mi w oczy, kiwa paluszkiem przypominajac, ze ta mysza jest gatunkiem ginacym, smieje sie, ze mieszkajac na pustym strychu moze niezle przestraszyc domownikow buszujac nocami jak zly duch. ani sie nie zajaknie a na koniec dziekuje sluchaczom za uwage. na koniec drugiej klasy, pani napisala w uwagach specjalnych na swiadectwie, ze malina ma talent do wstapien publicznych, jest pewna siebie, skupiona (to chyba jedyny w ogole moment kiedy jest skupiona!) i logicznie formuluje mysli.
jakby troche jej sie zapamietalo tabliczki, to w ogole mialaby by latwo. za wszystkie rady i pomysly jak dziecku pomoc wtloczyc tabliczke do mozgu bede wdzieczna nieslychanie!