status quo.

nie lubie latac samolotem
nie lubie telefonowac
nie lubie telewizji
nie lubie seriali
nie lubie talk show(ow)
nie lubie ludzi, ktorzy czuja, ze sa pepkiem swiata i ciagle o tym mowia
nie lubie udawac, ze interesuje mnie cos co mnie nie interesuje
nie lubie znanych logo, metek, znaczkow, ktore rzeczy przecietnej nadaja status luksusu lub kultu
nie lubie facetow, ktorzy czuja sie swiatowymi artystami i dlatego nie otwieraja drzwi w taksowce, nie podaja plaszcza
nie lubie facetow, ktorzy stojac bardzo wysoko podejmuja swiatowe decyzje marketingowe, sa moimi klientami i dlatego nie maja odruchu zaplacenia rachunku nawet za drinka czy kawe

trafilam do branzy przez pomylke, przypadek, niechcacy. wpadlam i zostalam.

jutro ide na pierwsza infuzje (transfuzje?) zelaza. podobno od razu mam poczuc zmiane. moze znow wszystko polubie?

Dodaj komentarz